Witajcie Kochani,
Jak tam wasze przedświąteczne karteczki?
Tworzycie, dziergacie, kleicie a może rysujecie?
Ja mam jeszcze takie dwie do pokazania... choć może do końca nie są takie piękne jak wasze.
Bo jak oglądam te cudne kartki jakie robicie to z podziwu wyjsc nie mogę...
bo mi jakoś tak to nie idzie :( Chyba nie mam do tego ręki :(( ani zmysłu.
Dlatego po Nowym Roku będę się pozbywała moich przeróżnych papierków,
5xbloczków 15x15 po 36arkuszy,
ok 150 kart 30x30,
i wszystkiego co związane ze scrapowaniem
- poprostu wole chyba zostawić to fascynatom i tym co potrafią to robić, wiec jak ktoś by miał ochotę przygarnąć małe co nieco to zapraszam po Nowym Roku.
No chyba że mi coś się jeszcze odwidzi... ale póki co - spróbowałam i to chyba nie moja bajka.
Tzn.bardzo lubię, podziwiam jestem zafascynowana tym wszystkim, ale jak Wy to robicie... bo w moich rękach to nic ładnego z tego nie wychodzi...albo przynajmniej nie tak jakbym chciała żeby wychodziło ;-/
No a teraz, przez tym demotywującym wstępem,
moje przedświąteczne wypociny...
...tak tak wiem, ze wyglądają jakbym je dopiero zaczeła,
bo wasze z pewnością byłyby dużo bogatrze, piękniejsze i kolorowe.
A u mnie tak skromnie i klasycznie.. hmm.. chyba nawet możnaby powiedzieć dziecięco..
Ehh..
jestem załamana :(
Na dodatek mnie choróbsko złapało...
pogoda wpędza w stany depresyjne,
brak motywacji do działania i towarzystwa do dzielenia się pasjami,
nie wpływają pozytywnie na mój stan ducha.
Pomóżcie Kochani...
Potrzebuje Was dziś bardziej niż kiedykolwiek.