Oj dzieje się u mnie ostatnio..
Dobra wiadomość jest taka, że wracam do zrowia,
łapki już w coraz lepszej formie i kondycji,
a co o tym świadczy no to oczywiście widać na zdjęciach poniżej :)
DZIERGAM!!! Huraaa!!!! Już tak nie bolą i nie cierpną.
Rehabilitacja pomaga!!!
Tricotinowy zamotek-naszyjnik oczywiście na "prywatnej modelce"* ;)
(w końcu udało mi się kogoś dopaść ;) i uprosić o kilka poz w naszyjniku).
Akurat pięknie słoneczko świeciło i udało mi się uchwycić naturalne kolory tricotinu.
A dzieje się to, że znów jestem na walizkach.. ehh..
Kolejna przeprowadzka, ale mam nadzieję że to już przedostatnia..
bo czeka mnie jeszcze jenda i to ta najważniejsza, ostatnia, ;)
"wspólna"- mam nadzieje, że to już w tym roku - trzymajcie kciuki.
Tak że ciężko może być u mnie z dostępem do internetu przez ten najbliższy miesiąc.
Choć mam kilka prac w zanadrzu do pokazania.
Więc będę musiała w wolnej chwili przygotować sobie wszystko i wrzucić
jak tylko bedzie ku temu okazja :)
Pozdrawiam Was wszystkich tu zaglądających
i bardzo dziękuję za miłe słowa i komentarze.
Do następnego...