Bardzo Wam dziękuję za miłe słowa i pamięć o Tosi.
Tosia była fantastycznym kociakiem.
Miała swoje humorki i charakterek...
i często nam pokazywała, że to Ona jest tu Panią..
i będzie tak jak Ona chce :)
Chodziła swoimi ścieżkami (jak to każdy kot) i miała swoje upodobania.
A w domu wogóle nie było widać, że kot z nami mieszka.
Potrafiła się tak umiejętnie schować,
że godzinami ją szukaliśmy i nic..
Dopiero kiedy otwierałam jej ulubiony przysmak wtedy wychodziła z ukrycia.. a jak widziałam skąd wychodzi to zawsze znajdowała sobie kolejną nową kryjówkę - taka byłą spryciula.
No ale już dość tych wspominek..
Trzeba się zabrać za robotę, bo kolejne zamówienia sypią się jak grudniowy śnieg ;)
Znów kolejny sznur z koralików.
Jak to mówią OOAK :) ("One of a Kind")
specjalnie dla Kim w jej ulubionych niebieskich kolorach...
Naszyjnik
i bransoletka oczywiście z motywem jej ukochanych sówek :)









