Witajcie na moim blogu.

Cieszę się że tu trafiliście. Czy to z namysłem czy przez przypadek, mam nadzieję że to co tu zobaczycie choć troszeczkę sprawi wam przyjemność, badź w jakikolwiek sposób zainspiruje do tworzenia czegokolwiek :)

Będzie mi bardzo miło jeśli zostawisz tu ślad swoich odwiedzin.

czwartek, 2 października 2014

Henio ma dziewczyne!!!

Poznaleście już Henia, mojego pierwszego jeża amigurumi. 
Właśnie powstał kolejny jeżyk.. a raczej jeżykowa ;) 

Przedstawiam wam Rudą Zuze :) 
- dziewczyne Henia. 


Henio oszalał na jej punkcie.. 











A Wy?? 
Co o niej sądzicie?? 


21 komentarzy:

  1. Śliczności :-) Wspaniała dziewczyna dla Henia :-) Cudna para.
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Genialne są, cudowne, śliczne... Nie dziwię się , że Henio oszalał na widok Zuzy:)))) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Heniem już się zachwyciłam, więc teraz cieszę się jego szczęściem :)
    Oby rodzina nadal szcześliwie rosła :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jest słodka!
    Nie dziwię się, ze Henio stracił dla niej głowę :).

    OdpowiedzUsuń
  5. o jejciu jaka ładna parka jeżusiów, a tak spytam niedyskretnie czy może jakieś małe jeżusie będą? pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. słodziaki ;) super słodziaki i ukradły mi serce ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ruda Zuza to ślicznotka i jest równie urocza jak Henio :-) Piękna z nich para :-)

    OdpowiedzUsuń
  8. No są przecudne, przesympatyczne , takie do przytulaśne . No rewelacja !!!
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  9. Henia dziewczyna bardzo udana.Teraz czas na małe jeżątka.Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  10. Odjazdowa z nich para! Absolutnie nie wolno ich rozdzielać, bo w duecie prezentują się znakomicie:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Cudne. A to zdjęcie jak siedzą na sobie przesłodkie :-)

    OdpowiedzUsuń
  12. Piekna para! Pasuja do siebie idealnie!

    OdpowiedzUsuń
  13. Urocza para, nic tylko zakochać się w nich :-)

    OdpowiedzUsuń
  14. Słodkie jeżyki! Ja natomiast mam pytanie natury technicznej: kilka miesięcy temu zaczęłam szydełkować naturalnie wyglądającego jeżyka, ale wciąż jest goły, gdyż nie mogę sobie poradzić z włochatą włóczką, z której chciałam mu wydziergać (a potem wyszyć) igiełki. Strasznie mi się plącze, aż w końcu straciłam cierpliwość i rzuciłam robótkę w kąt... Jak udało ci się tego włochacza poskromić? Będę wdzięczna za podpowiedź.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i miłe słowa.
Zapraszam ponownie.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...