Rozkręciłam się z tym malowaniem na torbach...
Nie mogłam się opanować i wczoraj namalowałam takie białe margaretki,
albo rumianki jak kto woli..
Rumianek to u mnie teraz na wagę złota.
Gardło opuchnięte, migdały powiększone...
Piję, płukam.. ehh..
Tak mnie coś wczoraj rozłożyło, że musiałam zostać w domu...
Wczoraj i dziś dzień wolny od pracy,
więc jest więcej czasu na prace twórczą..
choć osłabienie daje o sobie znać to i tak nie przestaje tworzyć ;)
**********
Na uszy dziś nic nie założyłam,
bo prawie większość czasu przeleżę pewnie w łóżku...
Ehh.. jak ja nie lubię chorować :(
No to z chorobowym pozdrowieniem ;)
Bądźcie zdrowi!!!
Bądźcie zdrowi!!!
********
Dopisek 12:30..
Znów mnie twórczość męczy...
zabrałam się za kolejne malowanie ;)
Ktoś ma propozycję na kolejne motywy??
;)


















