Witajcie na moim blogu.

Cieszę się że tu trafiliście. Czy to z namysłem czy przez przypadek, mam nadzieję że to co tu zobaczycie choć troszeczkę sprawi wam przyjemność, badź w jakikolwiek sposób zainspiruje do tworzenia czegokolwiek :)

Będzie mi bardzo miło jeśli zostawisz tu ślad swoich odwiedzin.

piątek, 14 lutego 2020

Bransoletka z ceramiczną kulką

Witam Was serdecznie! 

Z pewnoscia widzieliście już ten tutorial na blogu DIY w zeszłym miesiącu,
ale chcialabym go Wam pokazać tutaj ponownie.

Jak zrobić bardzo prostą,
a zarazem elegancką bransoletkę.
Wszystkie materiały jakie wykorzystałam w tutorialu
pochodzą ze sklepu www.elemenciki.pl



Do jej wykonania potrzebujemy:

> zapięcie karabinczyk lub magnetyczna kulka



W mojej pracy użyłam syntetycznych rzemieni o średnicy 4-6mm., 
oraz końcówek do wklejania o rozmiarze 5,5mm.

Zaczynamy od nałożenia ceramicznej przekładki lub koralika na rzemień. 
Ostrożnie i z wyczuciem żeby nie uszkodzić rzemienia przesówamy koralik na środek naszej bransoletki


Można zrobić dodatkowe węzełki z dwóch stron koralika lub zostalić go luźno.


Następnie wklejamy końcówki, za pomocą niewielkiej ilości kleju.


Kiedy klej już przeschnie i będzie mocno trzymał rzemień w końcówce
możemy wówczas założyć kółeczko montażowe oraz zapięcie.
Osobiście polecam zapięcie magnetyczne dużo łatwiej się będzie zapinała na ręce ;) 


Z drugiej strony montujemy również kółeczko montażowe
i łańcuszek przedłużająy dzięki któremu będziemy mogli regulować wielkość naszej bransoletki.


No i na wykończenie można dodać jakąś zawieszkę 
i bransoletka gotowa! 


 Jak się Wam podobają takie bransoletki? 




Wszystkie materiały znajdziecie w sklepie www.elemenciki.pl
Serdecznie zapraszam do tworzenia swoich oryginalnych i niepowtarzalnych wzorów.

Pozdrawiam Was serdecznie
Majalena 


Wymianka 2x2 - podsumowanie...

Z lekkim poślizgiem, ale już się chwalę. 
Jakoś tak czas szybko biegnie.. a ja ciągle mam ręce pełne pracy i na nic nie mam czasu... 
Znów zaniedbałąm tu bloga :( 
no ale może troszeczke się w końcu odkopie.

Spore mam zaległości..
wiec postaram się po troszeczku tutaj uzupełnić troche wpisów. 

Dziś chce Wam pokazać jaką paczuszkę dostałam od Krysi (CreaDiva )
która była moją wymiankową parą w wymiance organizowanej na blogu Klub Twórczych Mam


Wymianka polegała na wysłaniu do swojej pary 
- dwóch przydasi, jeden z nich omówiony miał być ze naszą parą, natomiast drugi miał być niespodzianką
- dwóch umilaczy typu kawka, herbata, czekolada, świeczka, drobny kosmetyk itd. I tu ponownie jeden z nich ustalaliśmy ze swoją parą, a drugi to niespodzianka
-  no i można było włożyć książkę 


Oczywiście wszystko między sobą ustaliłyśmy.
Poprosiłam Krysię o:
- dwa czarne kordonki // dostałam jeszcze dwa inne kolorki (są SUPER!!!) 
- moją ulubioną czekoladę TIKI-TAKI // dostałam jeszcze przepyszną Mieszankę Krakowską i zieloną herbatę
- no i książkę Magdaleny Kołosowskiej "Trawa bardziej zielona" - nie miałam okazji jej czytać, a zapowiada się bardzo ciekawie. 

Dziękuje bardzo Krysiu!!! 


Z kolei moja paczuszka wyglądała następująco:
Krysia poprosiła o
- pocztówke z Irlandii (wrzuciłam ich aż 3 ;) z widoczkami irlandzkimi)
- coś o smaku Irish Coffee ( czekoladki, batoniki i herbata o oryginalnym smaku Irish Coffee)
- przydaś związany z robieniem kartek ( bloczek papierow do scrapowania oraz folder do embossingu)
No i dorzuciłam książkę "Spisek Franciszkanów" -
oraz zakładke z serduszkiem wykonaną przezemnie.


Mam nadzieję, że moja paczuszka również spodobała się Krysi. 


Dziękuje bardzo Krysi i blogowi Klub Twórczych Mam za wspólną zabawę.


sobota, 11 stycznia 2020

ADOPTUJ KOALE!!!

Patrząc na ostatnie wydarzenia jakie mają miejsce w Australii 
ze łzami w oczach oglądam wszelkie wiadomości.
Pożary w kraju nadal nie ustępują i są dotkliwe nie tylko dla ludzi i ich gospodarstw,
ale także dla zwierząt oraz tamtejszej przyrody.
Do tej pory zginęło już kilkadziesiąt osób, kilka tysięcy domów jest doszczętnie zniszczonych, 

a pół miliarda zwierząt straciło życie!!! 


Nie mogę siedzieć bezczynnie i przyglądać się temu wszystkiemu. 
Dlatego zdecydowałam się na rekację i pomoc. 

ZAADOPTOWAŁAM  KOALĘ! 

Ty również możesz pomóc!!! 

Twoja adopcja pomaga w ratowaniu 
i leczeniu chorych i rannych koali oraz,
w miarę możliwości, wypuszczaniu ich z powrotem do domu.

Twoja adopcja pomaga również w ochronie i ekspansji siedlisk,
gromadzeniu informacji do badań dotyczących siedlisk,
chorób, żywienia i nawyków dzikich koali.

Pomaga także w dostarczaniu materiałów edukacyjnych
w celu zwiększenia świadomości społecznej na temat wszystkich aspektów koali.

Koszt adopcji w Australii wynosi 60 USD rocznie to jakieś 155zł.
 Adopcje zagraniczne wynoszą 70 USD rocznie (185zł)
 w tym koszty wysyłki.
eAdopcje kosztują 40 USD rocznie (105zł)

Masz do wyboru 18 koali, które są dostępne do adopcji.

Więcej dowiesz się na stronie adopcyjnej >TUTAJ<

***

Ja właśnie zostałam adopcyjną Mamą 
dla koali o imieniu Anwen,
która została zabrana z płonącego miejsca nad jeziorem Innes. 

"Anwen cierpiała z powodu oparzeń do 90% ciała i oparzeń promieniujących do zadu.
Anwen ma również oparzenia na opuszkach dłoni i stóp.


Bardzo dobrze przyjęła opiekę w Szpitalu Koala i uwielbia codzienne dostarczanie świeżych liści. Anwen znalazła również idealne miejsce do siedzenia w jednostce, na którym może podeprzeć swoje bardzo obolałe ręce, dzięki czemu stało się to „miejscem Anwens”."


Cieszę się, że mogłam choć w tak niewielki sposób pomóc w jej leczeniu
i mam nadzieję, że szybko wyzdrowieje. 



Opłaty dokonuje się w bardzo prosty sposób.
Wystarczy wejść na TĄ STRONE 
wybrać koalę którego chcemy adoptować 


Następnie wypełniamy z prawej strony informacje adopcyjne.

Certificate Language



Klikamy w ADOPT KOALA idziemy do koszyka i dokonujemy opłaty
poprzez konto PayPal 
albo bezpośrednio przelewem z konta.

Ja zapłaciłam poprzez PayPal
Otrzymałam takie potwierdzenie:



Po paru chwilach po dokonaniu płatności $40aud - otrzymacie certyfikat adopcyjny na pocztę email.
Jest on ważny przez rok czasu. 
Na dole certyfikatu znajduje się informacja do kiedy jest on ważny.



100zł na rok czasu to naprawde nie wiele.

To 0,27 groszy dziennie... 

Dla nas to grosze, a im ratuje życie.

No to co? 
Pomożecie? 

Zapraszam 


niedziela, 1 grudnia 2019

Recyklingowa choinka...

Witam Was serdecznie 

Ależ ten czas leci.. 
Raz, dwa i już grudzień, zaraz święta.. i Nowy Rok.. 

Tyle miałam projektów zaplanowanych żeby zrobić na święta...
Dobrze że choć część z nich udało mi się wykonać. 
Choć nie pokazywałam ich tutaj tylko na moim profilu FB.. 
to cały czas coś tworzyłam. 

Dziś chcę Wam pokazać moją recyklingową choinkę, 
którą zrobiłam już praktycznie w wakacje ;) hihi
No właśnie.. już wtedy wiedziałam, że czas mi tak szybko zleci, że nie bede potem miała czasu na nic. 

Choinka powstała z płyty MDF, 
którą wyciełam i przygotowałam już na warsztatach u znajomej. 
Pomalowałam ją sprayami w kolorze zielonym i złotym. 
Ozdobiłam różnymi nakrętkami, drutami, kapslami itp.. 
A gwiazdę zrobiłam ze starego już połamanego wieszaka obrotowego.
Fajny efekt wyszedł.

Tak że choinka już jest. 
Dość oryginalna, ale bardzo ciekawa. 
A obok choinki stoi malutki domek, również z recyklingu. 
Domek powstał z kartona po mleku, 
a jego instrukcje znajdziecie na stronie EMPIKu

A ja już teraz zapraszam Was do wspólnej zabawy na blogu DIY,
gdzie właśnie rozpoczęliśmy wyzwanie pt. CHOINKA. 






poniedziałek, 18 listopada 2019

Mini aniołki

Witajcie Kochani, 

Zakochałam się w tych maleństwach od pierwszego wejrzenia. 

Mini aniołki są cudowne jako mały podarunek, 
czy niezobowiązujący gift dla kogoś bliskiego. 

 Jego wykonanie nie zajmie Wam więcej niż 5 min. 
Instrukcje możecie znaleść na blogu DIY gdzie krok po kroku opisałam jak je wykonać. 
Zapraszam serdecznie. 







A dla wszystkich którzy chcą zrobić zakupy w sklepie elemenciki.pl, skąd mam wszystkie dostępne materiały do zrobienia tych aniołków mam specjalny rabat.
15% off - ważny do końca listopada 2019




Zapraszam na tutorial:




niedziela, 27 października 2019

Malowane akwarelami...

Przygotowując się już do tworzenia kartek wpadłam na dość ciekawy pomysł. 
A że jestem osobą, która dość kreatywnie stara się przetworzyć 
i wykorzystać wszelkie śmieci i odpadki, z któych tworze ostatnio większość swoich prac,
to uważam że ten pomysł jest naprawde inspirujący. 

Wycinając za pomocą wykrojników różne świąteczne elemrnty, choinki, gwiazdki itp.. 
resztki papierów składałam na osobną kupkę, z myślą wykorzystania ich jeszcze może na pocięcie mniejszych elementów czy jakieś przetworzenie na masę papierową lub coś w tym stylu. 

I tak patrząc na te powycinane elementy pomyślałam sobie,
że fajnie można byłoby wykorzystać je jako szablony. 

Nie wiele myśląc wyciągnełam papier do malowania akwarelami, wodne farby,
przyłozyłam szablon do arkusza i zaczełam malować... a właściwie odbijać kształty choinek i śnieżynek. 

Wyszło genialnie. Pierwsza próba udana. 
No i tak zabrałam się za kolejne malowane obrazki,
które będą wykorzystane na moich świątecznych kartkach bożonarodzeniowych. 

A Wam jak się podobają takie malowidła? 





Dokładna instrukcja malowania pojawi się na blogu DIY już 29/10/2019
(link będzie aktywny 29/10/2019)

Serdecznie zapraszam. 


Pozdrawiam serdecznie 

wtorek, 1 października 2019

Jesienne przetwory ...

Jakoś mnie tak wzieło ostatnio na przetwory.. 
To wszystko chyba przez ten jesienny okres. 
Czas przygotowań do zimy, 
przetwory i przysmaki zamknięte w słoiku będą nas rozgrzewały
i rozsmaowywały sprawiając przyjemność w zimowe wieczory. 

Cytryna w syropie imbirowym to wyśmienity przysmak,
który doda nam energii i zdrowia w zimne dni.
Pyszna herbata z kilkoma łyżeczkami syropu rozgrzeje nas i zachwyci smakiem.

Zrobiłam sobie jeszcze etykiety,
które podpisałam "Madziusiowe domowe przetwory", a to dlatego, że po pierwsze
jesienne przetwory kojarzą mi się jakoś z Babcią..
nie wiem czemu, może dlatego że kiedyś to właśnie Babcie je robiły,
i w sumie wciąż je robią.. ale to właśnie takie zajęcie dla Babć.
A po drugie pamiętam jak Moja Babcia mówiła do mnie właśnie tak: "Moja Madziusia... "
i tak ciepło mi się robi jak sobie to przypomne.
Wiec nazwałam moje przetwory właśnie tak :)


Oczywiście nie mogło by zabraknąć ogórków,
które już praktycznie co roku staram się robić.

Pamiętam raz jak przyniosłam je do pracy
i poczęstowałam kolegów irlandczyków...
... tak im zasmakowały, że od tamtej pory proszą mnie co roku
żeby im zrobić chociaż po jednym słoiczku ;)
No i jak im tu odmówić.

Tak więc są i ogórki. 




A będąc już w temacie przetworów to zrobiłam jeszcze jeden przysmak tej jesieni.

A mianowicie Sweet Chilli SOS, w którym rozsmakowuje się każdy.
Kiedyś koleżanka podsuneła mi ten przepis i jakoś tak bez entuzjazmu, ale go zrobiłam...
Jak dla mnie był zdecydowanie za ostry..
jednak po jakimś czasie - jak ostał swoje że tak powiem -
spróbowałam go ponownie i nie mogłam wyjść z zachwytu!

No był poprostu wyśmienity!

Wciąż ostry, ale te wszystkie smaki połączyły się razem, imbir, rodzynki, chilli, czosnek....
jeden przeszedł w drugi i teraz można było się nim rozkoszować.

Kilka słoiczków podarowałam  mojej Siostrze,
która również podzieliła się ze swomi znajomymi ...
no i od tamtej pory również mam już coroczne zlecenia na ten przysmak ;)

Sweet Chilli sos jest wyśmienity do różnych potraw mięsnych,
do dań z kurczaka, jako dodatek do pizzy, wyśmienity na kanapki z serem, jako dip do chipsów lub paluszków...
no można go jeść na różne sposoby i do wszystkiego!

Polecam każdemu!
Jak ktoś by chciał przepis to piszcie w komentarzu,  to wyśle!

No a zrobiłam go oczywiście z papryczki którą osobiście wychodowałam!
Nie byłam pewna czy dojrzeje mi do tego czasu, ale udało się.
Tym bardziej sos ma wartość wyjątkową.






No i tak wyglądają moje jesienne przetwory.
A Wasze?

Pokażcie nam swoje przetwory w naszej jesiennej zabawie wyzwaniowej na blogu DIY.
Zapraszam do wspólnej zabawy!


***

Pozdawiam serdecznie

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...