Tak mnie wciągneło to filcowanie,
że wciągnełam do tego wszystkiego jeszcze moją współlokatorkę...
dzielnie mi pomagała..
a na drugi dzień ledwo łapkami ruszałyśmy ;)
a na drugi dzień ledwo łapkami ruszałyśmy ;)
ale efekty są świetne.
Justin - Thanks a lot!!!
WIELKIE DZIĘKI!
WIELKIE DZIĘKI!
No i udało mi się jeszcze zakupić kilka prześlicznych jedwabnych szalików,
na których wkrótce będę filcowała (właśnie czekam na czesankę), więc to dopiero rozgrzewka.
Niebieski kwiatek jeszcze nie skończony.. ale lada dzień będzie ;)
A czerwony mak,
który pokazywałam już wcześniej
tak się spodobał znajomym,
że dostałyśmy zamówienie na kolejnego
i tak oto powstał drugi maczek do kolekcji.
Jak sięWam podoba???
Dziękuję za miłe słowa i odwiedziny.
Pozdrawiam serdecznie













.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
