Strony

sobota, 5 maja 2012

Koniec majówki

Ale było cudownie, wspaniałe, extra, bombowo.. no słów poprostu brakuje!!!
Coprawda przeliczyłam się z moją kondycją..
no ale dałam rade.
Podstawa w górach to buty, których oczywiście ja nie miałam...
tzn. miałam.. ale nie takie odpowiednie ;)
Więc długie trasy nie były na moje możliwości.
Ale i tak byłam z siebie dunma, że wogóle dałam rade.

Skład grupy prawie w 100% ten sam.. 

Przybył nam mały piechór Staś, ale wcale nie zostawał on z tyłu ;).. 
bo to ja na ogonku zawsze byłam.. ;)


Szkoda, że tak szybko zleciał ten czas.
No ale baterie naładowane,
pozytywna energia wchłonięta,
organizm zregenerowany,
Mam znów siłę na tworzenie kolejnych cudeniek. 

No więc do roboty!!!

*******************************

Witam serdecznie moich nowych obserwatorów,
bo widzę, że przez tych kilka dni przybyło was troszkę :)
Również sporo nowych osóbek dopisało się do "Akcji Urodzinowej Wyślij Prezent"
więc musze uaktualnić listę.
Wybaczcie, ale nie jestem w stanie czasami zrobić tego na bieżąco,
dlatego nie wszyscy, którzy zostawili komentarz są wpisani przezemnie na liste (jeszcze),
ale postaram się jak najszybciej to uzupelnić.


**********************************

Aha.. i jeszcze jedna sprawa.
Przypominam o zabawie w komentarze.
Zapraszam i zachęcam do komentowania.
Może uda się Wam zlapać komentarz 3333
Już nie wiele pozostało do tej liczby.


17 komentarzy:

  1. Jakie rodzinne zdjęcia :)
    P.S. Ja też nie mam kondycji ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Super wypad :) aż zazdroszczę :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Dobrze,że krzywdy nogom nie zrobiłaś, bez dobrych butów wstęp na wędrówki powinien być zakazany;-))))
    ale widzę ,że i tak bawiłaś się dobrze!

    OdpowiedzUsuń
  4. Witaj kochana!!!! Super, że naładowałaś akumulatorek i czekam na kolejne zabójcze prace :)))
    Staś jest przeuroczy!:)))

    OdpowiedzUsuń
  5. oj i Ty widze z tych aktywnych majówkowiczów? jakże mi miło, a po takim wypoczynku to znów pewnie nie nadążę za Twoja weną:D
    Pozdrawiam ciepło:D

    OdpowiedzUsuń
  6. Majówka udana.Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  7. no prawda,weekend majówkowy sie kończy obejrzałam Twój blog fajny tak lekko sie czyta i duzo ciekawych prac masz u siebie i pomysłów co nie miara,ja nie posiadam bloga na razie w zamysłąch jest ale chetnie podziwiam i odwiedzam blogi innych w tym Twój a kotka masz superanckiego normalnie sie w nim zakochałam ;) pozdrawiam cieplutko ania jakby coś to pisz na mój e-mail;aneczka261@interia.pl pod tym nickiem jestem tez zalogowana na różnych forach o robótkach przeróżniastych ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. To cudownie, że majówka była udana, liczy się aktywny wypoczynek :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Cieszę się , że miałaś udany weekend wśród przyjaciół. Czekam na nowe pomysły i nowe cudeńka. Ściskam :)))

    OdpowiedzUsuń
  10. Zapomniałam napisać, że brakowało mi Ciebie w tych dniach :))) Zapraszam w moje skromne progi.

    OdpowiedzUsuń
  11. Góry są zawsze dobre :) A przed następnym wyjazdem kupisz odpowiednie buty i będziesz szła na czele stawki :)

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  12. Ach zazdroszczę ci tego wyjazdu, też bym znowu w góry pojechała, tam jest tak pięknie i spokojnie- super zdjęcia

    OdpowiedzUsuń
  13. zazdroszczę majówki. ja niestety musiałam siedzieć i uczyć się ;p
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  14. Super,że udała Ci się majówka :-)
    Pozdrawiam!

    hiperbola@onet.pl

    OdpowiedzUsuń
  15. Po minach widać że wypad udany:) no i czekamy na nowe tworki :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Heheh z tą kondycją to prawda :0
    Ja przejechałam rowerem cały Półwysep Helski - łącznie jakieś 80 km. Myślałam, że będzie dobrze, ale moje stawy kolanowe dosłownie zaczęły skrzypieć :P
    Co prawda żadnych zakwasów nie było, ale kolana bolały strasznie, myślałam, że nie wstane nastepnego dnia! :P
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i miłe słowa.
Zapraszam ponownie.