Witajcie na moim blogu.

Cieszę się że tu trafiliście. Czy to z namysłem czy przez przypadek, mam nadzieję że to co tu zobaczycie choć troszeczkę sprawi wam przyjemność, badź w jakikolwiek sposób zainspiruje do tworzenia czegokolwiek :)

Będzie mi bardzo miło jeśli zostawisz tu ślad swoich odwiedzin.

wtorek, 25 lutego 2014

Rzę-Sówka z kwiatami w butonierce...

Chyba wpadłam w jakiś wir sówkowy ;) 
Ciągle tylko sówki i sówki... 
Nie znudziły się Wam jeszcze?
Bo ostatnio troche monotematyczna jestem.. 

No i tak powstała kolejna sówka broszka z kwiatami w butonierce. 
Choć nie wiem czy mam jakiekolwiek szanse z moimi Rzę-Sówkami w konkursie Kreatywnego Kufra
choć próbować trzeba, 
ale tak mi się spodobało to zdjęcie,
że postanowiłam stworzyć broszkę właśnie w takich kolorkach.

Co o niej sądzicie? :) 






Rzę-Sówkę zgłaszam do wyzwania FOTO INSPIRACJA


Może się uda ;) 

Pozdrawiam serdecznie.

poniedziałek, 24 lutego 2014

Rzę-Sówki lecą do...

 No i mamy szczęśliwych łapaczy komentarzy i Rzę-Sówki:

6000 - Rękodziło Jadzi

6005 - AnioleQ7

6010 - Doriss

6015 - KasiaN

6020 - Lore Art

6025 - betinaa40 

6030 - bobinka

6035 - Akrimeks

6040 - bobinka 


Chęć przygarnięcia Rzę-Sówki zakładkowej wyraziło 18 osób,
z czego trafiło tylko 8 osób na możliwych 9 numerów komentarzy: 

  Akrimeks
bobinka

 i to spośród nich wybrałam jedną do której sówka poleci....
a mianowicie:

Doriss - serdecznie Ci gratuluję.
Również postanowiłam obdarować bobinkę ponieważ
dwukrotnie udało jej się trafić w komentarz.. 6030 i 6040
Kochana szczęście Ci sprzyja w tym roku :) 

Sówki już gotowe do odlotu.
Poproszę tylko o emaila z potwierdzeniem adresu ( choć mam wasze adresy wolę się jednak upewnić że są prawidłowe - zwłaszcza że miałam ostatnio niemiłe przygody, a raczej bym powiedziała problemy z pocztą.. bo zagineły mi 3 paczki :( . Dlatego z góry przepraszam tych którzy wciąż jeszcze czekają na jakieś paczuszki odemnie, ale czekam na okazję wysyłki za pośrednictwem kogoś kto leci do Polski i nada mi je już bezpośrednio z PL) - dobra wiadomość jest taka że w najbliższym miesiącu hurtowo powysyłam paczuszki z podaj dalej.. wiec się nie martwcie, że zapomniałam. Paczuszki już prawie gotowe do wysyłki :)

☆☆☆☆☆☆☆☆☆☆☆☆☆☆☆☆☆

A teraz jeszcze pochwale się Wam moją "Leokadią" :) 
Leosia to mój storczyk albo orchidea
- w sumie to nie  bardzo znam się na nazwach kwiatów, 
ale chyba obie nazwy są poprawne.
A nadałam jej takie imię ponieważ kiedy ją dostałam powiedziano mi:
"No to już masz swojego kwiatuszka jak Leon zawodowiec.." 
No i tu właśnie narodziła się moja myśl,
że ją nazwę właśnie od tej rozmowy o Leona kwiatku - "Leokadia" :)  - ładnie prawda?
A zobaczcie jaka ona piękna...

Mam ją dopiero dwa tygodnie,
a już otwarła kolejny pączek i wypuściła kilka nowych :) 





Dziękuje za odwiedziny i komentarze.
Mam nadzieję że niektórzy z Was (mam na myśli tych którzy przypadkowo tu trafili)
zagoszczą tu na troszkę dłużej,
bez względu na to czy coś będe rozdawała czy nie..

Miłego dnia Wam życzę.
A ja lecę do pieczenia babeczek.
Wkrótce relacja z Akcji BABECZKOWEJ ;)
Pozdrawiam



niedziela, 23 lutego 2014

Doceńmy rękodzieło i rękodzielników...

Kochani!!!
Ponieważ ostatnio coraz głośniej mówi się o różnego rodzaju akcjach handmade
i docenianiu rękodzieła ( o czym fantastycznie pisze Lore Art u siebie na blogu
jak i zakupach u rękodzielników,
a nie "chińczyków" na straganie,
postanowiłam (nie pierwszy już raz) właśnie zrobić taki zakup u jednej z blogerek.
Ania potrzebuje też waszego wsparcia,
by jej blog zaczoł się rozwijać ;) 

Choć pewnie sama byłabym w stanie zrobić taką czapeczkę,
i nie sprawiłoby mi to dużego kłopotu
ponieważ szydełko jest jak moja druga ręka.. 
to nie mogłam się oprzeć tej sówce i nie zakupić jej.
Zresztą nie wiem czy udałoby mi się zrobić tak cudowną czapkę
jak właśnie ta którą zrobiła Ania. 


Czapka została zakupiona na specjalną okazję,
jaką były drugie urodziny pewnej małej damy.



Wyglądała w niej uroczo. 
Nie sądzicie? :) 
Prezent bardzo się podobał jak tylko założyła czapeczkę na głowe,
obowiązkowo trzeba było iść na spacer ;) 


Bardzo serdecznie dziękuję Ani za wspaniałą czapkę,
która była cudownym prezentem urodzinowym. 

Serdecznie wszystkich zapraszam do zakupów różnego rodzaju rękodzieła,
od znajomych, koleżanek, blogerek,
którzy niejednokrotnie dłubią sobie coś chowając to później w szufladzie i zapominając o tym na lata.. 
Nie pozwólmy aby nasze prace umierały śmiercią naturalną!!!
Dzielmy się nimi, pokazujmy, rozdawajmy, kupujmy!!! 
Doceńmy prace innych i czas jaki poświęcili na jej wykonanie.

Pozwolę sobie poraz kolejny udostępnić banerek Lore Art
Mam nadzieję, że akcja rozszerzy się nie tylko w środowisku blogowm... 


Ja już dokonałam kolejnego zakupu u innej blogerki  i
czekam teraz niecierpliwie.
A Wy???



sobota, 22 lutego 2014

Zakochane piórka, kogucik i kurka...

No już prawie jesteśmy na półmetku.
Nieźle Wam idzie.
Myślę że w przyszłym tygodniu wyłonimy właściciela Rzę-Sówki zakładkowej..
a tym razem muszę się Wam pochwalić.

Całkiem niedawno bo, na Walentynki otrzymałam tajemniczą paczuszkę, 
której zupełnie się nie spodziewałam.
Z wielkim zaciekawieniem otwierałam ją co też to może być.. 
a w środku znalazłam te oto fantastyczne KURAKI!!!




Jeszcze w zeszłym roku (prawie pod koniec 2013)
na blogu Aguli trafiłam na fantastycznego kuraka,
którego zapragnełam mieć w swoim posiadaniu - możecie go TUTAJ zobaczyć. 
Umówiłyśmy się więc na prywatną wymiankę. "PTAK ZA PTAKA" ;-)
Agula wykonała dla mnie tą fantastyczną, przeuroczą parkę kruraków,
a ja przygotowałam dla niej Rzę-Sówke
oraz zakładeczke do książki również z ptasim motywem ;-)
Czekałam aż ptaszki dolecą do nowej właścicielki...
wreszcie doleciały bo dystans był spory...
Więc i Wam mogę je teraz pokazać.
Mam nadzieje, że sówki się podobają.
A Wy co o nich sądzicie?




%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%

Zapraszam


Dziękuję za wizytę i miłe komentarze
Pozdrawiam serdecznie




piątek, 21 lutego 2014

Rzę-Sówka z Sercem

No i mamy już złapany komentarz 6000.
Zaczynamy ZABAWĘ!!!!
Czekam na kolejnych łapaczy ;)

A tym razem żeby Was troszke rozgadać mam kolejną Rzę-Sóweczkę. 
Tym razem z sercem wielkim i czerwonym.
Broszka ta została wykonana na specjalne zamówienie i jest już u swojej nowej właścicielk.
Mam nadzieję że przyniesie dużo miłości..

A Wy co myślicie o Czerwonookiej?






Rzę-Sówkę z Sercem zgłaszam do wyzwania Szuflady


Pozdrawiam i dziękuję za odwiedziny :)



czwartek, 20 lutego 2014

ZGARNIJ RZĘ-SÓWKE!!!

Kochani bardzo się cieszę,
że podobają się Wam moje Rzę-Sóweczki!

Tyle "ohów" i "ahów",
westchnień i miłych słów.
Bardzo Wam dziękuję.

I z tego powodu postanowiłam zorganizować szybki konkursik. 
Dla osób które wyrażą tutaj chęć przygarnięcia Rzę-Sówki
i uda im się dokonać wpisu komentarza nr:
6000, 6005, 6010, 6015, 6020, 6025, 6030, 6035, 6040 
(nie wiele już brakuje do tej liczby) 
wylosuję osóbke do której poleci ta Rzęsówka :) 
Macie ochotę? Ktoś chętny?
Wystarczy tylko komentować!!!


SERDECZNIE ZAPRASZAM!!!

środa, 19 lutego 2014

Zakładkowa sówka

Kto pamięta moje sówkowe zakładki??
Łapka w górę ;) 
Sówki powróciły do łask,
a dzięki sprzyjającej rechabilitacji łapki już mają się duuużo lepiej, 
no więc korzystam póki moge i dziergam..
delikatnie.. spokojnie.. po jednej, dwie.. tyle ile moge,
tak tylko żeby coś z sobą zrobić i zająć ręce..
bo nie da się tak siedzieć i nic nie robić ;) 

A że lubię czytać i zaznaczać sobie miejsce,
w którym oderwałam się od lektury, 
sówki są bardzo w tym pomocne. 

Zresztą zobaczcie sami.










PS: a książka która posłużyła mi jakio model - fantastyczna.
Polecam w 100% Świetna.
"Dom Kalifa.
Rok w Casablance" - Tahir Shah.


Zakładkową sówkę zgłaszam do zabawy DIANA INSPIRUJE




Bardzo dziękuje za odwiedziny.
Pozdrawiam serdecznie

niedziela, 16 lutego 2014

Tricotinowy zamotek...

Oj dzieje się u mnie ostatnio.. 
Dobra wiadomość jest taka, że wracam do zrowia, 
łapki już w coraz lepszej formie i kondycji,
a co o tym świadczy no to oczywiście widać na zdjęciach poniżej :)
DZIERGAM!!! Huraaa!!!! Już tak nie bolą i nie cierpną.
Rehabilitacja pomaga!!! 

Tricotinowy zamotek-naszyjnik oczywiście na "prywatnej modelce"* ;) 
(w końcu udało mi się kogoś dopaść ;) i uprosić o kilka poz w naszyjniku). 
Akurat pięknie słoneczko świeciło i udało mi się uchwycić naturalne kolory tricotinu. 






A dzieje się to, że znów jestem na walizkach.. ehh.. 
Kolejna przeprowadzka, ale mam nadzieję że to już przedostatnia..
bo czeka mnie jeszcze jenda i to ta najważniejsza, ostatnia, ;) 
"wspólna"- mam nadzieje, że to już w tym roku - trzymajcie kciuki.
Tak że ciężko może być u mnie z dostępem do internetu przez ten najbliższy miesiąc. 
Choć mam kilka prac w zanadrzu do pokazania.
Więc będę musiała w wolnej chwili przygotować sobie wszystko i wrzucić
jak tylko bedzie ku temu okazja :) 


Pozdrawiam Was wszystkich tu zaglądających
i bardzo dziękuję za miłe słowa i komentarze.
Do następnego... 

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...